Zimna zima, nadal trzyma nasze Wrocławskie ulice, przystanki i... zatłoczone autobusy!
Dziś droga do szkoły była przerażająca. Ulice jeszcze nie odśnieżone, a śnieg do kostek. Zimno, śnieg pada prosto w twarz, a jeszcze te moje mokre okulary na małym czerwonym nosie... więc powędrowałam szypciutko na przystanek, aby się "schować" przed śniegiem. Nasza codzienna rozmowa z Martą, o tym, jak minie dzisiejszy dzień, sprawiła, że zapomniałam o śniegu i o tym, caaałym mrozie.
---------------------------------------------------------------------------------
Ah.. te lekcje J. Polskiego, przerwy. Wspaniałe! Dziękuję Patrycju za to, ze jestem w waszej grupie. ^-^
Dyskoteka? A czemuż to nie. Pierwszy raz idę na szkolną dyskotekę w tej szkole( suchy suchar). A były już 3. Haha.
Na pojedynek "Nooosa Nooosa", między Patrycją a Weroniką nadal czekam.
A więc napiszę niedługo. Mam nadzieję, że zobaczę jakieś miłe komentarze pod spodem.
Pozdrawiam Wszystkich.
Kamila