Eh... Ta szkoła już mnie męczy. Może i lubię do niej chodzić, ale nie lubię mieć
AŻ TYLE zadań domowych oraz nauki. Gdyby chociaż tak jeden tydzień mieć bez zadań domowych.... Ale można sobie tylko pomarzyć. Myśląc nad tymi sprawdzianami... głowa boli.
Muszę na razie od tego odpocząć, chociaż 1 godzinę.
Do Tom: Musimy niedługo zorganizować nockę.:)
A wam jak idzie ten rok szkolny> Dajecie rade? Co byście chcieli zmienić?
Pozdrawiam was! ( Poproszę o komentarze:*)