Już obiecywałam Charlottce, ale jak za każdym razem się za to zabieram, brak mi pomysłów. Od kilku dni przerzuciłam się Harry'ego. Coś mnie ruszyło, a książka po prostu wciąga.
Hehe, wczoraj z Charlottą na rowerkach. Mówiłam- nie zjem loda pod czas jazdy! :P
Szybka jazda po gładkim stromym asfalcie koło stadionu, po prostu Me Gusta. Śmiechu było pełno.
Jeszcze kilka dni i WAAAKACJE! *o* Nocki, nocki, ogniska ciepłe (mam nadzieję) dni i nocki!!!
Nie trzeba będzie oglądać tych wszystkich lansującyh się popularsów i klonów.
Niedługo coś napiszę.
Pozdrawiam