Już obiecywałam Charlottce, ale jak za każdym razem się za to zabieram, brak mi pomysłów. Od kilku dni przerzuciłam się Harry'ego. Coś mnie ruszyło, a książka po prostu wciąga.
Hehe, wczoraj z Charlottą na rowerkach. Mówiłam- nie zjem loda pod czas jazdy! :P
Szybka jazda po gładkim stromym asfalcie koło stadionu, po prostu Me Gusta. Śmiechu było pełno.
Jeszcze kilka dni i WAAAKACJE! *o* Nocki, nocki, ogniska ciepłe (mam nadzieję) dni i nocki!!!
Nie trzeba będzie oglądać tych wszystkich lansującyh się popularsów i klonów.
Niedługo coś napiszę.
Pozdrawiam
Hahaha xD No nie zjadłaś pod czas jazdy, nie xD Ale potem straciatella znikła z patyczka ;P Te czarne kaczki były śliczne!
OdpowiedzUsuńTaaak, to był naprawdę szybki zjazd :D W ogóle nie hamowałam ^^ Mmmmrr, wakacje! Kama, ja się pomyliłam, my jedziemy od 14 do 28 xD Problemy rozwiązane ^^
Achh, Harry! I <3 HP ^^
Okk! Ale zapytaj się o nocke z niedzieli na poniedziałek. :>
OdpowiedzUsuńDzisiaj wróciłam z Egiptu i faktycznie rafy były przepiękne! ale niestety spalenia nie uniknęłam :D już pierwszego dnia spiekłam się na buraka ;p
OdpowiedzUsuńByłam w hotelu Montillon w Hurghadzie :) Zupełnie przy morzu, to już mój drugi raz w tej miejscowości :) A Ty gdzie byłaś? :) Mam nadzieję że moja opalenizna też się tak długo utrzyma :D
OdpowiedzUsuńJa też w Hurghadzie, hotel Al Nabila Grand Bay Makadi. Śliczy, zjeżdżalnie, all inclusiwe (pyszne jedzenie i duuuży wybór). Hotel od razu przy morzu. Za rok znów tak jedziemy. :D
OdpowiedzUsuń