wtorek, 26 czerwca 2012

No i co ja mam napisać?

No właśnie?
Już obiecywałam Charlottce, ale jak za każdym razem się za to zabieram, brak mi pomysłów. Od kilku dni przerzuciłam się Harry'ego. Coś mnie ruszyło, a książka po prostu wciąga. 
Hehe, wczoraj z Charlottą na rowerkach. Mówiłam- nie zjem loda pod czas jazdy! :P
Szybka jazda po gładkim stromym asfalcie koło stadionu, po prostu Me Gusta. Śmiechu było pełno.

Jeszcze kilka dni i WAAAKACJE! *o* Nocki, nocki, ogniska ciepłe (mam nadzieję) dni i nocki!!!
Nie trzeba będzie oglądać tych wszystkich lansującyh się popularsów i klonów. 
Niedługo coś napiszę.
Pozdrawiam

5 komentarzy:

  1. Hahaha xD No nie zjadłaś pod czas jazdy, nie xD Ale potem straciatella znikła z patyczka ;P Te czarne kaczki były śliczne!
    Taaak, to był naprawdę szybki zjazd :D W ogóle nie hamowałam ^^ Mmmmrr, wakacje! Kama, ja się pomyliłam, my jedziemy od 14 do 28 xD Problemy rozwiązane ^^

    Achh, Harry! I <3 HP ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Okk! Ale zapytaj się o nocke z niedzieli na poniedziałek. :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj wróciłam z Egiptu i faktycznie rafy były przepiękne! ale niestety spalenia nie uniknęłam :D już pierwszego dnia spiekłam się na buraka ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam w hotelu Montillon w Hurghadzie :) Zupełnie przy morzu, to już mój drugi raz w tej miejscowości :) A Ty gdzie byłaś? :) Mam nadzieję że moja opalenizna też się tak długo utrzyma :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też w Hurghadzie, hotel Al Nabila Grand Bay Makadi. Śliczy, zjeżdżalnie, all inclusiwe (pyszne jedzenie i duuuży wybór). Hotel od razu przy morzu. Za rok znów tak jedziemy. :D

    OdpowiedzUsuń