niedziela, 3 października 2010

Nie wiem czemu...

Chce mi sie cały czas pisać na blogu...
Wieć może zaczne od mojej opowieśći...

,,Codziennie to samo"

Znowu budzik mnie obudził do szkoły...
Za szybą ciemno i pada deszcz. Z zaspanymi oczamy powlokłam się do łazienki
aby przemyć twarz... Nagle, usłyszałam dzwiek mojego telefonu.
Pobiegłam szybko do mojego pokoju aby odebrać:
-Cześć!-Mówi Marzycielka.
-Cześć! Coś się stało?
-Nie, tylko dzisiaj mamy sprawdzian z Matematyki.
-CO??? Ja się nawet nie uczyłam.-Mówiłam ze strachem i z niedowierzeniem.
-Ja tez nie, dowiedziałam sie o tym sprawdzianie przed chwilą od Persley!
-Aha. Musze kończyc pa!
-Pa!

Co mam teraz zroić? Jest teraz początek roku szkolnego a nie chce dostać złej oceny.

Ciąg dalszy nastąpi!!!

Już nie chce!

Nie chce juz szodzić do szkoły z jednego powodu!
SPRAWDZIANY!
Za dużo ich juz jest, a z plastyki ,żeby były sprawdziany to już przesada!
Dziękuje Persley i Marzycielce za to ,że moge być w waszych blogach. Oczywiście
was w moim nie zabraknie. Jeśli też ktoś chce być w moim opowiadaniu, proszę
mówić w szkole!!!
Do jutra!

Witajcie!

W końcu mam swojego bloga.
Będe w nim opisywac moje życie oraz moje opowieści...
Na poczatek chciałam podziekowac Persley i Marzycielce (Karolina)
za wspaniały prezent na urodziny oraz za nocke.
A tobie Olu też dziekuje za prezent :*