Dzisiejszy dzień wydawał się z początku... nudny. Ale dzwoniąc, obudziła mnie bardzo mi bliska osoba. Tomaczix. Haha xd. Zapytała się co będę dziś robić. No ja na to, że idę z mamą na zakupy, a potem nic. :P
No no, i się spotkałyśmy! Z Klarczix. Byłooo fajnie. Kupiłyśmy sobie lody "Inne". No bo były rzeczywiście inne! Podobno już ich od dawna nie ma. Tez ich nigdy nie widziałam. Były dobre. :D Haha, pieniądze się wysypały Chrlottcie z koszyka a potem na chodnik. Genialne. Ale potem przy stawie zaczęło padać i grzmić. Oczywiście moja mama zadzwoniła i nie pozwoliła się cieszyć ta chwilą. Ale ale. Poszłyśmy do Tomalczix. Pozmieniałyśmy z Klarczix nazwy na Tomalczix gg. I dlatego się też wzięło to całe "Czix" Ja jestem oczywiście Kamczix. Taki lol. Hahhahahah: "Mój eks </3" hahaha- Tomczix dopiero potem to zauważyła. haha. Albo świetne opisy... Nie waaażne. -,- Ile Tomalczix musiała się nagadać, namęczyć, aby poprosić siostrę o zwolnienie kompa z PlayStation 3.... no i się udało! Juhu. Grałyśmy sobie w..w...w... aa.. EyePet czy coś teges. :D
Nasze zdjęcie było profesjonalne. Taki krótki pościk, no cóż. Może się uda (TOMALCZIX, poproś tatę, nooo) na nockę.