niedziela, 1 lipca 2012

Taki oto dzień. :3 Omnomnomn

Ah tak!
I tak fajnie i przyjemnie. Mimo tego, ze było gorąco śmiechu i wspomnień nie zabrakło. Dziękuję Wam.
A więc tak, byłam z Klerr i Szarlotką. W parku, "obok" stadionu no i przede wszystkim RAZEM! <3
Założyłam się z Szarlotką, o Egipskiego boga słońca. Ja stawiałam na "Re" a ona na "Ra". Nigdy nie spotkałam się z akurat z wersją Szarlotki, ale ku mojej ciekawości sięgnęłam internetu i... SĄ 2 WERSJE.O.O
I co teraz? Chociaż w moim podręczniku od historii jest napisane Re, to chyba nikt nie dostanie złotóweczki.;P

Kontynuując!
Jeśli Szarlotka zapyta się swoich rodziców, to jest możliwość o NOCKĘ 3 dniową! Ponieważ jak mi wiadomo, podobno wyjeżdżają do babci. Mam taki zaciesz, bo już wszystko prawie zaplanowane. Śniadanie, obiady i kolacje!. Mmmm...

A tak wracając do tematu gotowania, Szarlotko. Przedstawiam ci TRZEPACZKĘ.

Robiąc ciastka (takie zmączniałe. :P ) Nie wiedziałaś jak to wygląda i co to jest. Jak to możliwe? Sama nie wiem. ;/
Oto zdjęcia:













Taak, wiem. xd Bardzo twórcze. Mam nadzieję, że już wiesz jak to wygląda. Chociaż nie wiem jak by można nie wiedzieć, skoro są zdjęcia. :)


Ah Klaro. Tak, w Austii było świetnie. Fajnie było, nie? Trzeba to powtórzyć!!!


Tak oto kończę i napiszę coś znów niedługo.  Paa. ^_^

3 komentarze:

  1. Hehehe xD TO coś TAKIEGO! xD A to ja już wiem, ja to widziałam, tylko nie miałam pojęcia, że nosi miano "czepaczki" xD Heh. Dzięki ;P
    Taaak, wczorajsze popołudnie, mimo upału, było nadzwyczaj przyjemne ^^
    I ja nadal nie wiem, czy NAPRAWDĘ byłyście w tym Wiedniu, czy też nie ;D Heh.
    Jak to?! xD Ale to na 100% Ra! No dobra, odpuszczam Ci TYM RAZEM, skoro oba są dozwolone, ale następny zakład nie będzie tak łatwy.. ;D
    Co do nocki, pytałam się, wyjazd do babci jest pewny, tylko moi rodzice nie do końca chcą się zgodzić, abym została i urządziła tą, jakże wspaniałą 2-nocną nockę (xD).. Uff, pogadam jeszcze z nimi..

    Ok, a więc pozdrawiam, czymaj kciuki ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. jak byłam dzieckiem i często towarzyszyłam mamie w kuchni to takie trzepaczki były moim "książęcym" berłem:D

    OdpowiedzUsuń
  3. haha, tak wiem, ja też. ;)
    Ale jak my próbowałyśmy jej to wytłumaczyć, jakoś nie wychodziło. Nawet nasz kumpel próbował.. na marne!

    OdpowiedzUsuń